autor: Mikołaj Chełkowski

ilustracje: Gosia Mąkosa oraz zasoby internetu

Przedstawiam kolejny artykuł związany z dziełem la Gueriniera, obrazujący różne natury konia. Jednocześnie przypominam, jedno z najważniejszych stwierdzeń la Gueriniera „Znajomość natury konia jest fundamentem sztuki jazdy konnej. Każdy jeździec powinien ją zgłębiać i uczynić podstawą swoich działań”.

Dodam do tego mądrość braci Dorranców,którzy dali podwaliny pod tzw. jeździectwo naturalne “To nie ty masz problem z twoim koniem,to On ma problem z Tobą”.

HIS_7040
Dodam do tego mądrość braci Dorranców,którzy dali podwaliny pod tzw. jeździectwo naturalne “To nie ty masz problem z twoim koniem,to On ma problem z Tobą”

Rozdział II części pierwszej „Ecole de Cavalerie” Francoisa Robichona de la Gueriniera

„O różnych naturach koni, przyczynach ich nieposłuszeństwa i wynikających z tego występkach”.

 

            Znajomość natury konia jest jednym z najważniejszych elementów sztuki jazdy konnej i każdy dobry jeździec powinien ją traktować jako podstawę swojej edukacji. Ta umiejętność to efekt doświadczenia, długiej praktyki. Daje ona nam możliwość rozwijania źródła dobrych lub korygowania złych skłonności tego zwierzęcia.

Kiedy właściwej budowie i proporcjom konia towarzyszy odpowiedni potencjał energii (siły) i jednocześnie znajdujemy w koniu odwagę, posłuszeństwo i dobrą wolę możemy przy tych dobrych przymiotach (cechach) z łatwością wdrożyć prawdziwe zasady dobrej szkoły.

Ale kiedy koń ma buntowniczą naturę i kiedy nie jesteśmy w stanie odgadnąć skąd bierze się jego upór (zaciętość), ryzykujemy bardzo, że możemy zastosować środki (sposoby) powodujące miast spodziewanego usunięcia złych zachowań pojawienie się nowych przywar.

Brak dobrej woli u konia wynika zazwyczaj z dwóch powodów: są to albo wady zewnętrzne (exterieur) albo wewnętrzne (interieur). Przez wady zewnętrzne należy rozumieć słabość nóg naturalną lub po wypadku, która może wystąpić w lędźwiach, zadzie, stawach skokowych, nadpęciu czy kopytach, albo też na skutek nieprawidłowego wzroku.

Ponieważ omówiliśmy dość szczegółowo te zagadnienia w części pierwszej nie będę tutaj już o tym wspominać. Wadami wewnętrznymi, które wpływają zasadniczo na charakter konia są: lękliwość, tchórzostwo, lenistwo, niecierpliwość, choleryczność, złośliwość, do których można dorzucić złe przyzwyczajenia.

KONIE LĘKLIWE to te, które są w ciągłej obawie przed pomocami i naganami (karami), które są nieufne każdemu najmniejszemu działaniu jeźdźca. Ta naturalna lękliwość skutkuje niepewnym posłuszeństwem to jest wahaniami, spóźnionymi reakcjami, czy swoistą „miękkością”. Jeżeli ten rodzaj koni zbyt mocno karzemy (karcimy), stają się coraz bardziej lękliwe.

HIS_7043
KONIE LĘKLIWE to te, które są w ciągłej obawie przed pomocami i naganami (karami), które są nieufne każdemu najmniejszemu działaniu jeźdźca. Ta naturalna lękliwość skutkuje niepewnym posłuszeństwem to jest wahaniami, spóźnionymi reakcjami, czy swoistą „miękkością”. Jeżeli ten rodzaj koni zbyt mocno karzemy (karcimy), stają się coraz bardziej lękliwe.

TCHÓRZOSTWO to przywara, która czyni konie gnuśnymi i „bez serca”. Potocznie nazywa się takie konie „padliną”. Ta cecha całkowicie dyskwalifikuje konia, czyni go niezdolnym do jakiegokolwiek śmiałego i energicznego posłuszeństwa.

LENISTWO jest wadą koni melancholicznych, sennych i że tak powiem nieprzytomnych. Znaleźć można między nimi takie u których energia jest unieruchomiona z powodu sztywności ich kończyn.

HIS_7038
LENISTWO jest wadą koni melancholicznych, sennych i że tak powiem nieprzytomnych. Znaleźć można między nimi takie u których energia jest unieruchomiona z powodu sztywności ich kończyn.

Ale budząc je odpowiednio zastosowanym skarceniem – bien à propos możemy z nich uczynić całkiem śmiałego konia.

NIECIERPLIWOŚĆ spowodowana jest zbytnią naturalną wrażliwością, która czyni konia pełnym zapału, zdecydowania, porywczości i niepokoju.

Takie konie trudno jest utrzymać w regularnych, spokojnych chodach z powodu ich wielkiego niepokoju, który utrzymuje je w ciągłym podnieceniu (ekscytacji) a jeźdźca w niewygodnym dosiadzie.

KONIE CHOLERYCZNE to te, które obrażają się przy najmniejszym upomnieniu, które są pamiętliwe. Takie konie należy prowadzić z większą starannością niż pozostałe ale mimo tej wady są one dumne i odważne i gdy potrafimy z nimi postępować otrzymujemy lepszy efekt niż z tymi które są złośliwe czy tchórzliwe.

g
KONIE CHOLERYCZNE to te, które obrażają się przy najmniejszym upomnieniu, które są pamiętliwe. Takie konie należy prowadzić z większą starannością niż pozostałe ale mimo tej wady są one dumne i odważne i gdy potrafimy z nimi postępować otrzymujemy lepszy efekt niż z tymi które są złośliwe czy tchórzliwe.

ZŁOŚLIWOŚĆ to jedna z wad naturalnych. Konie dotknięte tą przywarą powstrzymują swoje siły z czystej złej woli postępując na przekór jeźdźcowi. Trafiają się wśród nich takie, które udają posłuszeństwo, że niby są uległe i „poddały się”, ale tylko po to aby uniknąć karcenia, a jak tylko odzyskają trochę sił i złapią oddech zaczynają się przeciwstawić (bronić) jeszcze mocniej.

Złe przyzwyczajenia, które mają niektóre konie nie wynikają z ich natury ale z powodu postępowania tych, którzy je źle ujeżdżali. I kiedy te złe przyzwyczajenia się zakorzenią (utrwalą) są trudniejsze do wyeliminowania niż niepożądane skłonności wynikające z natury konia.

Różne występki, które opiszemy są źródłem pięciu istotnych (głównych) wad w następstwie których konie mogą być: nieufne, złośliwe, uparte, narowiste, czy też sztywne.

KOŃ NIEUFNY to taki, który boi się różnych przedmiotów, nie chce się do nich zbliżać. Ta niepewność wynika często z naturalnej lękliwości może być spowodowana też wadami wzroku co nie pozwala koniowi właściwie widzieć, często też wynika z tego, że koń był w przeszłości zbyt często karcony (bity) co powoduje obawę przed razami, które otrzymywał gdy zmuszano go do zbliżania się do przedmiotów, które go przestraszały. Wszystko to przerasta jego możliwości, jego odwagę.

Są inne konie, które zbyt długo były przetrzymywane w stajni i przy pierwszym wyjściu wszystko je przestrasza i wprowadza w niepokój ale to zjawisko jeśli nie wynika z innego powodu trwa krótko pod warunkiem, że ich nie karcimy (bijemy) i cierpliwie pozwalamy zapoznać się z nowymi okolicznościami, które je niepokoją.

ZŁOŚLIWE KONIE to takie, które były zmuszane siłą i zaczęły złośliwie gryźć, stawać dęba, nienawidzić człowieka, ten narów przytrafia się koniom pamiętliwym i cholerykom, które były nieumiejętnie karcone. To nie natura czyni konie złośliwymi ale głównie ignorancja i złe traktowanie przez niektórych jeźdźców.

UPARTY KOŃ to taki, który powstrzymuje się od wysiłku (pracy) z czystej złośliwości, który nie chce słuchać żadnych pomocy czy to w przód, do tyłu czy do zakręcania.

Uparty_kon
UPARTY KOŃ to taki, który powstrzymuje się od wysiłku (pracy) z czystej złośliwości, który nie chce słuchać żadnych pomocy czy to w przód, do tyłu czy do zakręcania. (Piotr Michałowski “Uparty koń” (1832-35))

Jedne stały się upartymi ponieważ były przesadnie zmuszane i karcone innym znów bojaźliwi jeźdźcy zbyt pobłażali. Podatne na ten narów są konie łechotliwe unikając wysiłku.

KONIE NAROWISTE bronią się przed ostrogami, stawiają opór, wierzgają w miejscu cofają się lub wspinają miast słuchać pomocy i iść do przodu. Jeżeli koń opiera się z tchórzostwa to jest oznaka „padliny” a gdy wykonuje potężne  i wściekłe skoki (kozłuje) to bardziej ze złości niż przypływu energii.

KOŃ SZTYWNY opiera się przy zakręcaniu bardziej z nieumiejętności i braku elastyczności niż złośliwości. Są konie sztywne na jedną stronę (rękę), które na początku wydawały się być giętkimi i posłusznymi, ale zaczęto od nich zbyt szybko i zbyt kategorycznie wymagać.

Kontuzje lub osłabienie wzroku mogą też spowodować sztywność a nawet narowistość czy upartość. Wada sztywności jest czym innym jak upartość, ponieważ koń uparty mimo, że potrafi nie chce zakręcać przez złośliwość. Sztywny zaś po prostu nie może albo z powodu nieumiejętności albo niewygimnastykowania.

Jeśli wady o których mówiliśmy wynikają z braku „serca”, szczerości i słabości, natura takiego konia jest wadliwa a to znaczy, że mamy brak „bazy”- podstaw i trudno to wyrównać, skompensować sztuką.

Źródło większości końskich oporów nie wynika z natury koni, często wymaga się od nich rzeczy, do których nie są przygotowane lub zdolne. Postępując zbyt pospiesznie, chcąc je zbyt szybko nauczyć, to nadmierne przymuszanie powoduje, że nienawidzą ćwiczeń, są przesycone, zmęczone są ich ścięgna i nerwy, miast być źródłem elastyczności i giętkości i gdy zdaje się, że są już dobrze ujeżdżone są właściwie zrujnowane.

Nie potrafiąc się bronić są posłuszne ale z musu bez wdzięku i gracji, bez lekkości i radości.

Jest jeszcze inny powód pojawienia się narowów. Zbyt szybko się je dosiada. Praca, którą musza wykonywać jest ponad ich możliwości i siły, nie są jeszcze w pełni uformowane, a więc odporne na wymagania im stawiane związane z pracą ujeżdżeniową. Nadwyręża się im lędźwie, osłabia stawy skokowe i w ten sposób „uszkadza” się je na zawsze. Odpowiedni wiek dla ujeżdżania koni to 6,7 lub 8 lat w zależności od klimatu, w którym koń wyrastał. Bunt i niesforność (nieposłuszeństwo), które są tak naturalne dla młodych koni, wynikają z przyzwyczajenia do wolności z pastwisk, gdzie podążały za matką. Podczas pierwszych lekcji podporządkowania trzeba się poddać woli człowieka, który rości sobie prawo do zawłaszczania i zbyt mocno akcentuje swoją dominację a należy wiedzieć, że nie ma  innego zwierzęcia potrafiącego lepiej zapamiętać pierwsze kary, które wymierzono mu niewłaściwie- mal à propos.

Dawniej zatrudniani byli specjalni ludzie zajmujący się ćwiczeniem źrebaków opuszczających stadninę gdy były jeszcze dzikie. Nazywano ich Cavalcadour de Bardelle*. Wyszukiwano takich, którzy mieli najwięcej cierpliwości, umiejętności, odwagi i byli pracowici i obowiązkowi.

2_1989_Horse_and_Groom_in_P
Dawniej zatrudniani byli specjalni ludzie zajmujący się ćwiczeniem źrebaków opuszczających stadninę gdy były jeszcze dzikie. Nazywano ich Cavalcadour de Bardelle*. Wyszukiwano takich, którzy mieli najwięcej cierpliwości, umiejętności, odwagi i byli pracowici i obowiązkowi. (Ian Darragh “Koń i stajenny (1989))

Takie doskonałe cechy nie były już niezbędne przy koniach już jeżdżonych. Ludzie ci przyzwyczajali młode konie do wchodzenia do stajni, do mycia wszystkich nóg, dotyku ręki, do znoszenia kiełzna, siodła, podogonia, popręgu itd.

Mieli spowodować aby koń był spokojny i pewny przy wsiadaniu.

Nigdy nie używali przymusu i siły, od samego początku starali się stosować jak najłagodniejsze środki ale tak by koń mógł je zrozumieć.

Stajenny_z_koniem_1
Piotr Michałowski “Stajenny z koniem” (1832-1835)

W ten sposób zręcznym i cierpliwym postępowaniem oswajali i zaprzyjaźniali konia z człowiekiem zachowując w nim energię i odwagę, czynili go mądrym i posłusznym pierwszym rygorom.

Gdyby dziś naśladowano to niegdysiejsze postępowanie mielibyśmy mniej koni kalekich, zrujnowanych, przekornych, sztywnych, złośliwych jednym słowem mówiąc zepsutych.

*) Cavalcadour- jeździec zajmujący się osobistymi końmi księcia lub króla, towarzyszący mu w czasie podróży

La Bardelle- siodło wyściełane słomą, bardzo miękkie, używane do ujeżdżania młodych koni.